wtorek, 1 listopada 2022

Unoszę się

 Unoszę się

W słowach twych

Unoszę się

W objęciach które kiedyś były dla mnie


Już nie mogę patrzeć w dal

Jeśli nic sensu nie ma najmniejszego


Unoszę się

W płomieniach snu

Unoszę się 

W rozpaczy bez nadziei


Już nie mogę patrzeć w dal

Jeśli nic nie zakwitnie w ciszy mroku


Unoszę się 

Na skrzydłach mych

Unoszę się

Jak anioł frunę duszą w górę


Już nie mogę patrzeć w dal

Kiedy już mnie nie ma


Unoszę się

W ciszy litości

Unoszę się

Ale spadam w dół


Już nie mogę patrzeć w dal

Kiedy wszyscy zapomnieli mnie


Już nie mogę biec i gnać

Kiedy wiatr powiewa


Unoszę się

W samotności tej

Unoszę się 

Choć trudno złapać dech


Unoszę się

By siłę mieć

Unoszę się

Bo poczuć chcę


By zobaczyć co jest tam

W oddali niespełnionej

Chcę znowu biec i gnać

Zakwitnąć w mroku


By pofrunąć w górę tam

Poczuć wiatru zew

Chcę znów patrzeć w dal

Chociaż już mnie nie ma...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz