czwartek, 26 stycznia 2017

Płomienie życia

W płomieniach życia walczę o przetrwanie. 
Strach kradnie memu sercu siłę .
Wokół widzę duchy i ich oczekiwanie
Aż poddam się i zginę. 

Mrok przeszywa ciszę mieczem ciemności, 
Nie daje światłości mnie znaleźć. 
Słyszę gdzieś jęki stłumionej miłości, 
Która tak bardzo chce mnie odnaleźć. 

W moim sercu gdzieś na dnie, 
Nadzieja rozpala płomyk dobroci. 
Czeka aż to wszystko minie, 
Aż mnie ktoś z cierpienia wyswobodzi. 

Jednak tylko samotność mi towarzyszy, 
I deszcz płynący z nieba błękitnego. 
Krzyczę, ale nikt mnie nie słyszy. 
Mam dość tego wszystkiego. 

Poddaje się, 
Ginę w życia płomieniach. 
Poddaje się, 
Ginę w złych wspomnieniach. 
Poddaje się, 
Gaszę w sercu płomyk otuchy. 
Poddaje się. 
Zabierzcie mnie złe duchy. 

~Er