czwartek, 8 września 2016

Bitwa w Lesie Sawali

W magicznym lesie Sawali,
Pomiędzy wysokimi drzewami,
Znaleźć można potężnego maga,
Który mocami natury włada.

Tchnienie ognia ma on w oczach,
Powiew wiatru szumi we włosach,
Strumień wody pod stopami,
Trochę ziemi między palcami.

Z drewna laskę dzierży w dłoni,
Mocą jej las zawsze chroni.
Czuwa dniami i nocami.
Nic nie umknie przed jego oczami.

Rankiem z daleka rycerz idzie,
W swoim ręku oręż niesie.
Zmęczony podróżą przysiada pod drzewem.
I zachwyca się pięknym ptaków śpiewem.

Mag podchodzi i pyta rycerza,
Dokąd to jaśnie pan zmierza?
Zbliża się bitwa,wojownik odpowiada.
Król już od dawna ją zapowiada.

Jakaż to bitwa, co to za walka?
W tejże krainie pokój trwa od dawna.
Pyta czarodziej,lecz wojownik milczy.
Wzdycha tylko i dalej trwa w ciszy.

Odpowiedz rycerzu,czyżbyś zaniemówił?
Nie przyjacielu,wreszcie przemówił.
Król Marden napadł na nasze ziemie,
Nasze wojsko jest teraz w wielkiej potrzebie.

Wróg chce przejąć nasze królestwo,
Dotąd po jego stronie jest zwycięstwo.
Chcę dotrzeć na pole bitwy jeszcze przed nocą.
Mam nadzieję, że zdążę z pomocą.

Jak chcesz pokonać wielką armię rycerzu?
Pyta czarodziej w niedowierzeniu.
Szukam wielkiego maga który mi pomoże. 
Zwą go Alnor,mówi rycerz,znasz go może? 

Czarownik milknie i odchodzi głębiej w las.
Wojownik wstaje gdyż już w drogę iść czas.
Patrzy na maga, uwierzyć nie może. 
Krzyczy do niego: pomożesz Alnorze?


Koniec części pierwszej.
~Eraya Lacrima Sole 






2 komentarze:

  1. O ŻESZ TY W KOLANO JAKIE TO JEST DOBRE
    KIEDY WIĘCEJ

    OdpowiedzUsuń