czwartek, 15 grudnia 2016

Bitwa w Lesie Sawali: Ogień

Część pierwsza
Część druga
"Przerywnik"

Alnor wszedł do jaskini, oświetlając sobie drogę,
A Garon przysiadł na ziemi martwiąc się trochę
Jak długo będzie czekać na maga.
I nie wiedział, że za drzewami się ktoś skrada.

Tymczasem mag wszedłszy w Groty głębię ,
Czuł się coraz bardziej nie pewnie.
Gdzie jesteś Erlacrie?  Czy wyszłaś z domu swego? 
Pomyślał i zawrócił do kompana swojego.

Garon usłyszał gałązki złamanie.
Wstał i dobył miecza jak na zawołanie.
Któż tu jest? Wyjdź i stań do walki!
Krzyknął, usłyszał warknięcie i przeszły go ciarki.

Przed nim stał smok nie duży, niebieski.
W świetle ogniska błyszczały mu łuski.
Rycerz upuścił miecz z wrażenia.
Nie mógł ukryć swego przerażenia.

Smok spojrzał na rycerza wzrokiem złym.
I już chciał atakować pazurem ostrym,
Kiedy Alnor z Groty wyszedł i krzyknął :
Erlacrie!  Ten rycerz jest ze mną!

Stwór zaprzestał ataku, spojrzał na maga.
To wiele wyjaśnia, powiada.
Czemuż to do mnie przychodzisz Alnorze?
I dlaczego o tak nocnej porze?

Erlacrie, odpowiada mag, pani moja.
Potrzebna jest pomoc twoja.
Ja i Garon zmierzamy pod lasy Sawali.
Elanod wrogowie zaatakowali.

Garon do tej pory milczący, zaszokowany,
Patrząc na smoka, mówi zdenerwowany:
Alnorze, czemuś nie powiedział, że szukamy smoka?
Mogłem zginąć przez tego potwora!

Smoczyca ryknęła: nie jestem potworem!
I ścięła z nóg rycerza potężnym ogonem.
Garon podnosi się i już chce miecza dobywać,
Jednak Alnor mówi :przyjacielu, nie możesz się tak zachowywać.

Nie mamy czasu na wasze kłótnie.
Musimy czym prędzej wyruszać na południe.
Erlacrie, wybacz mu ,nie wie co czyni.
Czy pomożesz nam w bitwie, ognia władczyni?



Koniec części trzeciej.
~Eraya

poniedziałek, 7 listopada 2016

Bitwa w Lesie Sawalii: Rozmyślania Garona

Jestem tutaj i słucham mojego przeznaczenia. 
Czeka mnie bitwa w której zginąć mogę, 
Lecz jeśli się poddam nigdy nie pomogę. 
Mam misję do wypełnienia .

Jestem tutaj i ocieram smutku łzy. 
Czekałem na szansę odkupienia winy. 
Tak bardzo chcę wrócić spowrotem do rodziny, 
W obliczu śmierci widzę jak byłem zły. 

Jestem tutaj i wznoszę oczy ku niebu. 
Szukam odpowiedzi w lśnieniu księżyca. 
Jego widok uspokaja mnie i zachwyca. 
Jednak on mnie nie słucha... 
Czemu, och czemu? 
~Garon z Mallany



~Eraya LS 



sobota, 15 października 2016

Bitwa w Lesie Sawali: Wędrujący przez mgłę.

(Część pierwsza:

Czarodziej zatrzymał się i rzecze:
Pomogę ci drogi człowiecze.
Jednak najpierw musimy iść do Mglistej Groty
Znaleźć coś potrzebnego do tej pomocy.

Gdzież jest ta grota?Jak jest daleko?
Pyta rycerz zdenerwowany lekko.
Pójdziemy na zachód,mag mówi,kilka godzin drogi,
Weźmiemy konie,gdyż tam nas nie doniosą nogi.

Ależ czarodzieju,czy zdążymy na czas?
Martwił się rycerz,im głębiej szli w las.
Alnor milczał. Odezwał się gdy dotarli do jego domu.
Tylko pamiętaj rycerzu,o tym miejscu nie mów nikomu. 

Chata Alnora była dość mała.
Z sosnowego drewna zrębowo zbudowana.
Obok stała jeszcze mniejsza budowla.
Jednak w środku zmieściła się koni hodowla.

Zabrali dwa konie ze stajni magicznej,
I ruszyli w drogę do Groty Mglistej.
Rycerzu dzielny,Alnor zagaduje,nie znam imienia twego.
Z jakiego rodu jesteś szlachetnego?

Jestem Garon z Mallany,
Również Zdrajcą Ferdoru zwany.
Zostałem wygnany z królestwa tego,
Mimo że nie zrobiłem nic złego. 

Przybyłem tu do Elanodu dwie zimy temu,
Teraz chcę pomóc krajowi twemu.
Wierz mi magu,intencje me dobre są.
Pokonamy wroga razem z magią twą.

Mgła na ich drodze coraz gęstsza się stawała,
A ciemność nocna na niebo wstępowała.
Alnor zaklęciem płomień wokół nich stworzył,
Miał ich ochraniać przed napadem zwierzyn.

Gwiazdy na niebie migotały radośnie.
Księżyc blaskiem swym świecił jak we śnie.
Pobliski strumyk żabami przepełniony,
Śpiewającymi swą pieśń na wszystkie strony.

Późną nocą dotarli do Groty.
Przed oczami mieli portal złoty.
Jesteśmy na miejscu,mag powiada.
Lepiej sam tam wejdę,i z konia zsiada.


Koniec części drugiej.

~Eraya Lacrima Sole




czwartek, 29 września 2016

Ukoić ból

Cicho biegnie Księżyc na niebie. 
Swoim blaskiem patrzy w dół. 
Być może spogląda na ciebie. 
Na twoje łzy i na twój ból. 

Stoisz na wysokiej skale. 
Patrzysz smutno w głębie mroku. 
I już nie boisz się wcale. 
Wiesz,że gotów jesteś do skoku. 

Cicho biegnie Księżyc na niebie. 
Swoim blaskiem patrzy w dół. 
I już nie spogląda na ciebie. 
Bo ukoiłeś swój ból.


~Erlacrie

piątek, 16 września 2016

11 rocznica śmierci Arkadiusza Gołasia

Do klubu nowego spieszno Ci było, 
Bo Twoje marzenie właśnie się spełniło. 
Jednak nie było to dla Ciebie, 
I Bóg wezwał Cię do Siebie. 

Jednym z najlepszych dla wielu byłeś, 
I w wielu sercach nadal zostałeś. 
Jesteś Siatkarzem,a Bóg Ci trenerem, 
Na pewno tam w Niebie wygrałeś wiele. 

Patrzysz z Góry na Polskich Siatkarzy, 
Widzisz jak każdy z nich marzy, 
By medali dużo zdobywać
I wszystkie mistrzostwa wygrywać.

Pomożesz im tam z Nieba, 
Kiedy zajdzie taka potrzeba. 
Wspomożesz blokiem, 
Dobijesz atakiem.
I dzięki Tobie wygrają, 
Smak zwycięstwa poznają.
A Ty zadowolony z nich i z siebie, 
Dalej będziesz zdobywał medale w Niebie...

~Erlacrie

sobota, 10 września 2016

Obudź moje życie

Zamknięta w lodowym uścisku nocy.
Zanurzam się w morzu wspomnień.
Przywołuję ból,cierpienie i łzy.
Szukam ukojenia w świetle księżyca.

Zimne szepty wołają moje imię.
Cienie przeszłości otaczają duszę.
Dryfuję na tym morzu ciszy.
Szukam zagubionej dawno nadziei.

Słyszę płacz nocnego nieba.
Spadają na mnie czarne łzy aniołów.
Wir cierpienia i bólu
Porywa mnie w głębię morza.

Obudź we mnie życie.
Obudź we mnie światło.
Weź mnie za rękę
I wyprowadź z tego świata.

Jestem tutaj sama.
Wznoszę oczy ku niebu.
Czas zmienia moje serce.
Czuję jak tracę uczucia.

Ten czarny jad zatruwa moją duszę.
Ta droga prowadzi mnie do samotności.
Pomóż i wyrwij mnie z tej agonii.
Chcę wierzyć że moje serce żyje.

Dzień za dniem czekam na ciebie,
Ocal mnie.

Nie spóźnij się.

~ErLacrie

czwartek, 8 września 2016

Bitwa w Lesie Sawali

W magicznym lesie Sawali,
Pomiędzy wysokimi drzewami,
Znaleźć można potężnego maga,
Który mocami natury włada.

Tchnienie ognia ma on w oczach,
Powiew wiatru szumi we włosach,
Strumień wody pod stopami,
Trochę ziemi między palcami.

Z drewna laskę dzierży w dłoni,
Mocą jej las zawsze chroni.
Czuwa dniami i nocami.
Nic nie umknie przed jego oczami.

Rankiem z daleka rycerz idzie,
W swoim ręku oręż niesie.
Zmęczony podróżą przysiada pod drzewem.
I zachwyca się pięknym ptaków śpiewem.

Mag podchodzi i pyta rycerza,
Dokąd to jaśnie pan zmierza?
Zbliża się bitwa,wojownik odpowiada.
Król już od dawna ją zapowiada.

Jakaż to bitwa, co to za walka?
W tejże krainie pokój trwa od dawna.
Pyta czarodziej,lecz wojownik milczy.
Wzdycha tylko i dalej trwa w ciszy.

Odpowiedz rycerzu,czyżbyś zaniemówił?
Nie przyjacielu,wreszcie przemówił.
Król Marden napadł na nasze ziemie,
Nasze wojsko jest teraz w wielkiej potrzebie.

Wróg chce przejąć nasze królestwo,
Dotąd po jego stronie jest zwycięstwo.
Chcę dotrzeć na pole bitwy jeszcze przed nocą.
Mam nadzieję, że zdążę z pomocą.

Jak chcesz pokonać wielką armię rycerzu?
Pyta czarodziej w niedowierzeniu.
Szukam wielkiego maga który mi pomoże. 
Zwą go Alnor,mówi rycerz,znasz go może? 

Czarownik milknie i odchodzi głębiej w las.
Wojownik wstaje gdyż już w drogę iść czas.
Patrzy na maga, uwierzyć nie może. 
Krzyczy do niego: pomożesz Alnorze?


Koniec części pierwszej.
~Eraya Lacrima Sole 






poniedziałek, 5 września 2016

Jestem jedynym głosem w tej ciszy....

W ciszy widać światło Księżyca.
Patrzę, szukam w nim ucieczki.

Lodowy wiatr woła mnie do siebie.
Nie mogę mu się poddać.

Zapłoń dla mnie płomieniu nieba.
Wskaż mi drogę do wyjścia z tego piekła.


Jestem jedynym głosem w tej ciszy.


Aniele Światła wydobądź mnie z tragicznej ciemności.
Będę podążać za Twoim światłem.

Aniele Światła oślep mnie swoją dobrocią.
Daj odpocząć mej  zmęczonej duszy.
Razem wygrajmy tę noc.

Słyszysz mnie?
Nie pozwól mi zasnąć w ciemności.


Jestem jedynym głosem w tej ciszy.


Zabłyśnij na kryształowym niebie.
Usłysz mój płacz.
Mój Aniele Światła.
Zniszcz złowrogą ciszę.

Czas biegnie dla mnie za szybko.
Tylko Ty możesz go zatrzymać.

Przyleć na swych złotych skrzydłach.
Chcę  lecieć z Tobą do płomieni światła.


Jestem jedynym głosem w tej ciszy.




Słyszysz mnie?


~Eraya Lacrima Sole

sobota, 27 sierpnia 2016

Wróć do mnie...(Torna da me)

Torna da me, mój słodki ziemski aniele.
Torna da me, mego serca ciche ukojenie.
Wróć do mnie, otocz miłością.
Wróć do mnie, bądźmy całością.

Perdonare me, proszę kochaj mnie znów.
Perdonare me, bądźmy jak z moich  snów.
Wybacz mi, zgubiłam się.
Wybacz mi, kocham cię.

Torna da me,tu sei il mio sole.
Wróć do mnie, oświeć mi życia drogę.
~Eraya Lacrima Sole


*
Torna da me - wróć do mnie
Perdonare me-wybacz mi
Tu sei il mio sole -ty jesteś moim słońcem
(Język włoski)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Aniele

Czarny aniele,oddaj mi miłość.
Pozwól czuć,pozwól kochać.
Czarny aniele, oddaj mi szczęście.
Pozwól cieszyć się dobrem.

Czarny aniele, oddaj mi życie. 
 Pozwól trwać w radości morzu.
Czarny aniele,zaśnij w ciemności.
Wracaj do swojego mroku,
Zamknij oczy,
Zapadnij w słodki sen.
Odejdź na wieki,
Przepadnij na zawsze.

~Eraya Lacrima Sole 

wtorek, 16 sierpnia 2016

Szary świat

Snuję się bezradnie po korytarzach życia,
Nie mogąc znaleźć właściwej drogi.
Pogrążam się w tych tunelach.
Szary,ciemny świat otacza moją duszę.
Marzę by ktoś zapalił światło,
I rozjaśnił drogę mojego życia.
Lecz ono zostanie
Bez miłości,bez szczęścia.
Tak żyć nie można...
Ja muszę... 


~Eraya Lacrima Sole

Oro: KONKURS! -zapraszam ;)

Oro: KONKURS! - zapraszam do udziału w konkursie na blogach: Oro i Świat ukryty w słowach. :)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Taniec

Tańczymy na pustyni,
Niszcząc blask Słońca.
Nic nam nie przeszkadza.
Ni skwar.
Ni piasek.

Tańczymy w oceanie,
Niszcząc cudne fale.
Nic nam nie przeszkadza.
Ni woda.
Ni zimno.

Tańczymy w powietrzu,
Niszcząc wiatru powiew.
Nic nam nie przeszkadza.
Ni ptaki.
Ni chmury.

Tańczymy na ziemi,
Niszcząc nudny czas.
Wszystko nam przeszkadza.

Cały świat...
~Eraya Lacrima Sole

Il buio è la mia casa... - Mrok jest moim domem

Cześć!
Mam na imię Monika. Jestem 19-letnią dziewczyną która próbuje pisać wiersze oraz rysować. 
Może i nie idzie mi najlepiej,ale w końcu może uda mi się być w tym naprawdę dobrą.
Na co dzień jestem raczej skromną i cichą osobą, założyłam bloga żeby ludzie mogli ocenić moje prace.

Wszystkie wiersze które dodam pochodzą z bloga:
http://wiersze-mrok-ciemnosc.bloog.pl/
Proszę nie oskarżać mnie o plagiatowanie,ponieważ ten blog należał do mnie. Niestety nie mogę się do niego dostać więc postanowiłam  założyć nowy.
Proszę Was o szczerą ocenę moich wierszy.
Pozdrawiam
~Eraya Lacrima Sole