niedziela, 13 sierpnia 2017

Umieram?

Płomień nadziei gaśnie w moich oczach
Jestem blisko upadku 
Wiatr łagodzi ból mego serca
Ale nie daje mu ukojenia

Kłamstwa w moim umyśle
Nie dają mi szansy
By zmienić moje życie
I żyć jak w moich marzeniach.

Słowa wykrzyczane w ciemne niebo
Łzy spływające wraz ze strugami deszczu
Niespokojny oddech świszczący w płucach
Zamykam oczy 
Czekam na śmierć

Płomień nadziei gaśnie w moich oczach
Pogrążam się w otchłani upadku
Wiatr porywa moje myśli
Ale nie zabiera tych złych

Kłamstwa w moim umyśle
Nie pozwalają mi żyć
Zabierają moje sny
I sprawiają że płaczę

Słowa wykrzyczane w stronę Gwiazd
Łzy osuszane powiewem ciszy
Głośny oddech szepczący z ust
Zamykam oczy
Czekam na śmierć

Umieram? Czy teraz umieram?

Płomień nadziei gaśnie w moich oczach
Czekam na upadek
Wiatr zabiera mój czas 
Ale to jeszcze nie koniec.

Słowa wykrzyczane w powietrze 
Łzy napełniające oczy
Cichy oddech opuszczający mnie
Zamykam oczy 
Czekam na śmierć

Umieram? Czy teraz umieram?

Płomień nadziei gaśnie w moich oczach
Nadchodzi mój upadek
Wiatr zabiera moją duszę
Ale następuje powoli

Słowa wykrzyczane gdzieś w ciemność
Łzy tworzące rzekę we mnie
Ostatni szept oddechu
Zamykam oczy

Czy umieram?...
Teraz umieram...


~Er


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz